Sklep, reklamy, liczby — ogarniam całość jedną ręką. Bez żargonu, bez pięciu wykonawców do pilnowania.
Pomagam właścicielom małych firm, którzy chcą ruszyć z miejsca — niezależnie od tego, co sprzedają.
Masz produkt albo pomysł i wiesz, że czas wejść do internetu — ale nie wiesz, od czego zacząć ani komu zaufać. Poprowadzę Cię krok po kroku.
Sprzedajesz, ale od miesięcy stoisz. Reklamy „jakoś działają", tylko nie wiesz, czy zarabiają. Sprawdzę liczby i pokażę, co dalej.
Nowy produkt, nowy rynek, nowy kanał. Zanim wydasz pieniądze, wspólnie ustalimy, dokąd iść i jak się tam dostać.
Bez umów na rok i spotkań o niczym. Trzy proste kroki — i na każdym wiesz, za co płacisz.
Mówisz, gdzie utknąłeś i co chcesz osiągnąć. Ja mówię szczerze, czy mogę pomóc i od czego bym zaczął. Jeśli nie pasujemy — też to powiem.
Zaglądam w Twoją sprzedaż i reklamy. Wracam z prostą listą: co poprawić najpierw, co przepala pieniądze, gdzie jest największy zysk. Konkrety, nie ogólniki.
Plan jest Twój — możesz go zrobić własnymi siłami. A jeśli wolisz, biorę to na siebie i co miesiąc pokazuję prosto: ile weszło, ile wyszło, ile zostało.
W agencji każda kropka ma innego właściciela. Grafik nie rozmawia z człowiekiem od reklam, a na końcu nikt nie liczy, ile naprawdę zostało. Ja prowadzę wszystkie sześć — dlatego widzę, w którym miejscu wycieka pieniądz.
Ustalamy, kto ma kupić i dlaczego akurat u Ciebie. Bez tej kropki cała reszta jest tylko drogim zgadywaniem.
Zdjęcia, grafiki, teksty. To one zatrzymują wzrok — zanim ktokolwiek w cokolwiek kliknie.
Reklamy Google i Meta, Allegro, wyszukiwarka. Ruch kupowany świadomie, nie na oślep.
Sklep albo karta produktu. Tu zakup się domyka albo rozmywa — i tu najczęściej leży największy zysk do odzyskania.
Zamówienia, wysyłki, integracje. Żeby wzrost sprzedaży nie zatkał firmy w tydzień.
Liczby po kosztach i prowizjach. Nie kliknięcia i nie wyświetlenia — pieniądze, które faktycznie zostają.
To nie lista usług, tylko pętla. Każdy jej obrót powinien być tańszy od poprzedniego — dlatego zaczynam od liczb, a nie od pomysłu na reklamę.
Reklama dowozi ludzi — i zwykle robi to poprawnie. Problem zaczyna się dalej, w miejscach, których nikt nie sprawdza, bo nie ma ich w żadnym raporcie z reklam.
Bez nazw firm i bez liczb — część współprac jest poufna. Konkrety chętnie pokażę na rozmowie.
Zbudowałem od zera kampanie Google dla sprzedaży hurtowej. Stały się najlepiej zarabiającym kanałem w firmie.
Policzyłem realny zysk każdego kanału — po prowizjach i kosztach — i skierowałem budżet tam, gdzie zostaje najwięcej.
Sprawdziłem dane i okazało się, że część reklam nic nie sprzedaje. Wyłączyłem je — zamówień tyle samo, rachunek za reklamę niższy.
Łączę projektowanie z narzędziami AI — grafiki i teksty reklam powstają wyraźnie szybciej, bez utraty jakości. Płacisz za efekt, nie za godziny.
Nie chodzi o narzędzia — tych każdy ma tyle samo. Chodzi o to, jak podejmuję decyzje za Twoje pieniądze.
Nie zaczynam od „zróbmy reklamy na Facebooku”. Zaczynam od pytania, co ma się wydarzyć i po czym poznamy, że się udało.
Zanim cokolwiek zmienię, sprawdzam dane. Każdą decyzję umiem uzasadnić liczbą, a nie zdaniem „tak mi się wydaje”.
Dostajesz partnera, nie wykonawcę zleceń. Nie musisz mnie pilnować ani rozpisywać zadań na dziesięć punktów.
Konta, hasła, dokumentacja, plan. Jeśli kiedyś się rozstaniemy, nie zabieram ze sobą niczego, co jest Twoje.
„Najdroższe błędy to dobre wykonanie niewłaściwej rzeczy.”
Zawsze zaczynamy od rozmowy, nie od faktury. Ceny orientacyjne (netto). Dokładny zakres ustalamy razem.
Chcę wiedzieć, co robić dalej.
Chcę wystartować albo zmienić kierunek.
Chcę, żeby ktoś to prowadził dalej.
Nazywam się Maciek Skotnicki. Od ponad 7 lat zajmuję się sprzedażą przez internet — od strony i sklepu, przez reklamy, po liczby. Wiem, jak to wygląda z każdej strony, więc widzę całość, a nie jeden kawałek.
W agencji Twoim kontem zajmuje się kilka osób i nikt nie odpowiada za wynik. U mnie ta sama osoba, która obiecuje, siada i robi. Wszystko zapisuję i przekazuję — nie jesteś uzależniony ode mnie.
Jedenaście rekomendacji na LinkedInie — od przełożonych, od zespołu i od klienta. Nie ukrywam dat: większość jest z czasów, gdy zajmowałem się głównie komunikacją i treścią. Zostawiam je, bo opisują sposób pracy — a ten się nie zmienił. Zmieniło się to, co dziś liczę.
…szczególnie doceniałem u Maćka argumentowanie swoich nowatorskich pomysłów, konsekwencję w trzymaniu się opracowanej przez siebie strategii (łącznie z podejmowaniem ryzyka) oraz umiejętność samodzielnego, analitycznego myślenia. Na koniec dorzucę jeszcze jedną cechę, którą można spotkać u dobrych pracowników — samodzielne mierzenie efektów swojej pracy poprzez analizę danych (raporty) i wyciąganie wniosków.
Współpracę z Maciejem wspominam bardzo dobrze. Dużo pomysłów, wysoka jakość, terminowość na najwyższym poziomie. Pomógł przełożyć strategie marki na spójne, angażujące treści w Social Mediach.
Maciek podchodzi do zadań w bardzo konstruktywny i przemyślany sposób — nie pozostawia miejsca na przypadek. Jednocześnie pozostawia przestrzeń dla kreatywnych rozwiązań. To co na pewno warto podkreślić we współpracy z Maćkiem, to wysoka komunikatywność i budowanie atmosfery zaufania w relacjach zawodowych.
Maciej współpracował ze mną w zakresie opracowywania i wdrażania strategii komunikacji dla jednego z kluczowych klientów agencji. Zaproponowane przez niego rozwiązania sprawiły, że wizerunek klienta w social media nabrał nowego, profesjonalnego wymiaru i wpłynął na rozwój biznesu.
Pozostałe siedem rekomendacji — zobacz na LinkedIn ↗
Odpowiedz krótko. Dostanę uporządkowany komplet informacji i wrócę do Ciebie z konkretną propozycją następnego kroku.
Wybierz termin w kalendarzu — 15 minut, bez zobowiązań. Powiem prosto, czy i jak mogę pomóc. Bez nachalnej sprzedaży. Wolisz napisać albo zadzwonić? Śmiało:
Zdecyduj, na co się zgadzasz. Wybór zapisuję na pół roku i zmienisz go w każdej chwili linkiem „Ustawienia cookies" w stopce.
Utrzymują stronę przy życiu i zapamiętują Twój wybór z tego okna. Bez nich nie da się jej podać.
Dane o tym, które sekcje ludzie czytają, a które przewijają, oraz zanonimizowane nagrania ruchu na stronie (Microsoft Clarity — wpisywane dane są maskowane). Służą mi do poprawiania strony, nie do docierania do Ciebie.
Pozwalają zmierzyć, czy reklama, z której trafiłeś, miała sens, i dopasować treści do zainteresowań.